Podsumowanie poruszanych tematów.

Image_41

 

Skąd to wszystko wiem?

 

Słuchałem w życiu wielu ludzi, zarówno tych, którzy żyli przede mną, jak i tych, którzy żyją obecnie. To, co oni mówili, pisali oraz czego nauczali, przeanalizowałem wielokrotnie, by w końcu wyciągnąć swoje własne wnioski w postaci tych tekstów. Bezdyskusyjnie ponad wszystkimi autorytetami stawiam osobę Jezusa Chrystusa. Dlatego cytuję Jego słowa i odnoszę się do Jego czynów opisanych w Nowym Testamencie. Wielokrotnie przeglądałem Koran, a także bardziej lub mniej znane księgi religijne. Skupiałem się też na różnych opracowaniach dotyczących religii dalekowschodnich, szczególnie buddyzmu. Często podziwiałem poziom duchowości obecny w tych religiach, duchowości, której brakowało mi w chrześcijaństwie i w judaizmie. Inne religie pomagały mi w lepszym zrozumieniu funkcjonowania świata duchowego. Jednak w niniejszym opracowaniu znalazły się tylko moje poglądy wynikające z przedstawionych w nim analiz oraz z różnych osobistych doświadczeń.

 

Najważniejsze cele mojej publikacji:

 

1. Zaproponowanie wspólnej płaszczyzny dla zrozumienia Boga jako Bytu Pierwoistnego, którego obraz próbuję przybliżyć w tym opracowaniu. Apel o przyjęcie tej płaszczyzny skierowuję do chrześcijan, muzułmanów, buddystów i do każdego, kto jest tym zainteresowany. Zwracam się też do naukowców, do badaczy wiedzy religijnej i do wszystkich poszukujących rozwiązania konfliktów na tle wyznaniowym. Równocześnie chodzi mi też o zbliżenie nauki i religii na drodze zrozumienia istnienia Boga-Stwórcy w świetle ostatnich odkryć naukowych, szczególnie w dziedzinie fizyki.

 

2. Uświadomienie wszystkim faktu istnienia świata duchowego i wieczności osoby ludzkiej. To powinno mieć istotny wpływ na sens życia każdego człowieka na Ziemi. Dotyczy to również lepszego zrozumienia obecności bytów duchowych, tych dobrych i tych złych, w naszym świecie. Chodzi o to, aby świadomość tego stanu pozwoliła każdemu człowiekowi właściwie przygotować się do wiecznego życia w świecie duchowym.

 

 

Ważniejsze punkty wybrane z całego opracowania:

 

1. Jeżeli dla współczesnego człowieka pojęcie Boga ma mieć jakiś sens, to musi On być absolutem, doskonałością oraz kimś największym i najpotężniejszym ze wszystkiego, co rozum ludzki jest w stanie sobie wyobrazić. Największym znanym nam bytem jest nieskończony wszechświat, a więc Stwórca musi być jeszcze większy od jego ogromu lub co najmniej tak wielki jak on. Można powiedzieć, że wszechświat, z jego wszelkimi formami materialnymi i różnymi postaciami energii, jest fizycznym przekształceniem Jego Pierwoistnej Energii.  Równocześnie Stronę Duchową Boga stanowi Jego Osobowość, czyli Duch Boży. Ponieważ cały wszechświat powstał z Energii Pierwszej Przyczyny przez jej przekształcenie się w formy materialne, to oznacza, że jest on jakby Jego „Ciałem”. W tym wszechświecie, we wszystkich jego formach, tkwi Duch Boży, czyli Jego Strona Duchowa, z całą Inteligencją, Wolą i Uczuciowością Stwórcy. Ucieleśnieniem powyższego są prawa i zasady istniejące we wszechświecie. Bóg jest nie tylko Stwórcą, ale przede wszystkim Ojcem Niebieskim, posiadającym Osobowość, której Centrum stanowi Jego Serce. Jest Ono prapoczątkiem wszystkiego, wewnętrznym Sednem Wszechrzeczy.

 

2. Świat fizyczny jest znany każdemu człowiekowi, ale świat duchowy wymaga poznania. Jest on nieograniczoną, nieskończoną i docelową sferą życia dla wszelkich bytów duchowych. Te dwa światy: duchowy i fizyczny są od siebie uzależnione. Wejście do świata duchowego dotyczy każdego człowieka po zakończeniu życia na Ziemi. Świat duchowy jest więc światem nadrzędnym wobec świata fizycznego.

 

3. Człowiek w ciągu życia na Ziemi posiada osobę fizyczną, która jest śmiertelna i osobę duchową, która jest wieczna. Osoba fizyczna jest bazą dla rozwijającej się osoby duchowej. Tkwi ona w ciele fizycznym człowieka od momentu narodzenia do momentu śmierci fizycznej. Pochodzi ona bezpośrednio od Stwórcy. Dlatego Boga nazywamy Ojcem Niebieskim. Powstanie osoby duchowej jest za każdym razem unikalnym, Boskim aktem stwórczym. Zostaje ona zrodzona z Jego Serca w wyniku impulsu miłości i kształtowana z Jego Energii, aby powstał zaczątek nowej osobowości, upodobnionej do Osobowości Stwórcy. Bóg wkłada w nią jakby część Samego Siebie w postaci Swojej Inteligencji, Woli oraz pragnienia miłości i szczęścia, aby ludzka osobowość została ukształtowana na Jego obraz i podobieństwo.

 

4. Bóg jest Ojcem ze zbolałym Sercem. To Rodzic i Stwórca, który nie osiągnął Swego celu. Bóg stracił Swoje dzieci na rzecz Szatana, stracił też kontrolę nad światem fizycznym, a także nad częścią świata duchowego. Na razie dzięki Jezusowi Chrystusowi otworzyła się dla Niego i ludzi część świata duchowego nazywana rajem, która jest całkowicie pozbawiona wpływów Szatana. Przebywają tam teraz ci, których objęło pełne odkupienie dokonane przez Jezusa i których nazywa się świętymi. Największą część świata duchowego stanowi sfera przejściowa, którą chrześcijanie nazywają czyśćcem. Jest ona aktywną poczekalnią na pełne zbawienie. Wciąż jednak istnieje piekło duchowe, będące poza jurysdykcją Boga.

 

5. Bóg nie zna zła. Bóg nie może uczestniczyć w funkcjonowaniu obecnej cywilizacji ludzkiej, ani w nią bezpośrednio ingerować. My żyjemy obecnie w piekle, a ten świat, ta cywilizacja, która nas otacza, ma raczej mało wspólnego z Bogiem, co więcej, jest po prostu anty-Boska. Nazwanie jej szatańską jest zupełnie zrozumiałe, bo tylko istota realizująca koncepcję świata przeciwną koncepcji Stwórcy, zwana Szatanem, mogła pokierować historię ludzkości na obecne tory. Szatan to były Archanioł Lucyfer, który rozpoczął swoją misję jako opiekun Adama i Ewy – pierwszych przodków ludzkości. W wyniku jego dewiacji nastąpił upadek świata tworzonego przez Boga. Dlatego obecnie żyjemy w niewłaściwym świecie, który należy zmienić na właściwy świat przygotowany przez Ojca Niebieskiego. To jest główny nurt tego opracowania, zwany zbawieniem.

 

6. Bóg nigdy nie spowoduje tak zwanego końca świata rozumianego jako totalny kataklizm i likwidacja życia na Ziemi. Gdyby tego dokonał, to musiałby przyznać się do porażki i nie mógłby być Doskonałym Bogiem. Zatem nie należy obawiać się dosłownego końca świata, gdyż takiego nigdy nie będzie. W pojęciu religijnym powinien on oznaczać właściwe zakończenie panowania Szatana. To ma być koniec jego cywilizacji zwanej piekłem i początek cywilizacji zwanej Królestwem Niebieskim.

 

7. Człowiek należy do „świata Boga”. Każdy z nas jest inny i unikalny. Każdy „widzi” Boga w inny, niepowtarzalny sposób. Dlatego może istnieć tyle „religii”, ilu jest ludzi.

 

 

Moje osobiste zrozumienie istotnych problemów wiedzy duchowej

 

1. Wreszcie zrozumiałem, że jestem wieczny i że za życia fizycznego tworzę warunki do właściwego przeżywania tej wieczności. Taka postawa może być łatwa do realizacji za murami klasztoru, ale w życiu rodzinnym i w biznesie nie jest mi łatwo. Ta wieczność stale styka się z codziennymi obowiązkami w otaczającej mnie rzeczywistości. Stąd nazwa „Dotyk wieczności” dla mojej witryny i mojej książki.

 

2. Uświadomiłem sobie, że każde zdarzenie w moim życiu jest jakby zapisywane czy nagrywane w mojej osobowości i rzutuje na treść mojego przyszłego życia w świecie duchowym.

 

3. W pewnym momencie doznałem dotknięcia Serca Boga. To niesamowite uczucie, które całkowicie zmienia stosunek do Boga. Od tego momentu czuję stale Jego złamane Serce, cierpiące z powodu utraty Jego ukochanych dzieci. Gdy zaczynam poważnie myśleć o Bogu, to po paru minutach zaczynam płakać z żalu, że nie mogę Mu pomóc, gdy On cierpi. Odczuwam stale to cierpienie podobne do tego, jakbym sam stracił swoje własne dzieci. To rodzaj solidarności z Nim. Ten płacz pojawia się w każdej modlitwie – rozmowie z Bogiem.

 

4. Zrozumiałem, że Bóg nie zna zła. Zło jest kategorią, która powstała zupełnie poza Bogiem. Zło to coś, co nie ma nic wspólnego z pierwotnym stworzeniem świata. Jest to dla Boga otchłań, w którą nie ingeruje bezpośrednio. Od tego momentu zrozumiałem, że w naszym świecie nie ma Boga. Ta otaczająca nas cywilizacja ludzka jest stanem niestworzonym przez Boga i niechcianym przez Niego. Bóg nie ma nic wspólnego z obecną cywilizacją i nie ingeruje w ten nasz obecny świat. Przecież Bóg nie ingerował w upadek Adama i Ewy. Tym bardziej nie będzie ingerował w nasz upadły świat. Człowiek współczesny nie ma zatem żadnego bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Pośredni kontakt z Bogiem możemy mieć tylko przez Jezusa i przez aniołów. Dopiero po dokonaniu procesu zbawienia, duchowa obecność Boga wśród nas będzie możliwa.

 

5. Z ogromnym bólem uświadomiłem sobie, że Szatanowi udało się nie tylko „przekierować” Adama i Ewę na niewłaściwą drogę, ale również obrócić wszystko „do góry nogami”. Zajął miejsce Boga, zamiast być Jego sługą. Podporządkował sobie też ludzi – dzieci Boga, choć powinien być ich sługą.

 

6. Po dotychczasowych doświadczeniach życiowych stało się dla mnie jasne to, że obecny świat jest areną zmagań między dobrem a złem, nie tylko w sferze zjawisk fizycznych, ale również w sferze zjawisk duchowych. W nasz świat łatwo ingeruje Szatan i jego upadli aniołowie, czyli złe duchy, a także sterowane przez nich złe osoby duchowe. W przeciwieństwie do nich dużo trudniej jest ingerować w ten świat Jezusowi i wszelkim dobrym duchom, czyli aniołom i osobom duchowym ludzi z raju.

 

7. Nadszedł wreszcie czas zrozumienia, że Jezus nie pojawił się po to, aby przez śmierć na krzyżu zbawić ludzkość. Jego ukrzyżowanie to zbrodnia narodu izraelskiego. Jest to prawdziwa tragedia zarówno dla Boga jak i dla całej ludzkości. Oczywiście wysiłki Jezusa doprowadziły do Odkupienia, czyli do zbawienia duchowego, ale jest ono zbawieniem częściowym, wymagającym dokończenia.

 

8. Wreszcie zrozumiałem, że nie będzie końca świata w rozumieniu totalnej fizycznej zagłady. To dobra wiadomość. Dlatego wszystko, co dotyczy tego tematu, a także Sądu Ostatecznego i Zmartwychwstania, starałam się jasno opisać na łamach mojego pracowania.

 

9. Przeżyłem w życiu niepowtarzalne doświadczenie związane z sytuacją, jaka może nastąpić, gdy w  świat pójdzie wiadomość o nadchodzącym końcu świata. Włączyłem się bowiem na kilka lat w życie ruchu religijnego, który zapowiadał koniec naszej złej cywilizacji i początek tak zwanych Ostatnich Dni, głosząc rzeczywiste przyjście Mesjasza. Miałem nawet okazję spotkać i rozmawiać z tym, który się za niego podawał. Choć była to tylko krótkotrwała fascynacja, to stanowiło to pouczające przeżycie, w którym autentycznie czuje się możliwość wielkich zmian. To jest przeżycie nie do powtórzenia. Jednak to wszystko szybko minęło i znów „wróciłem na ziemię”.

 

10. Po wielu podróżach po świecie straciłem pewność, że chrześcijaństwo jest przodującą religią i najwłaściwszą metodą wiary w Boga. Poznałem inne religie, w których wartości religijne są bardziej obecne w życiu duchowym człowieka, niż u chrześcijan. Nie oskarżam tu o nic samych chrześcijan. Po prostu kraje chrześcijańskie w ostatnim okresie prawie całkowicie usunęły wiarę w Boga i wartości z nią związane z życia codziennego swoich społeczeństw.

 

Te i inne doznania stanowią podstawę mojego obecnego życia, a więc opisuję to, co sam przeżywam.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”