Kim jest człowiek?

Image_0_N01

Pytanie zawarte w tytule tego opracowania zadaje sobie prawie każdy człowiek w trochę innej formie, to znaczy: kim ja jestem? Na tak postawione pytanie każdy może sobie łatwo odpowiedzieć. Ale w tym opracowaniu nie chodzi o zawód, pozycję społeczną, czy o płeć człowieka. Chodzi tu raczej o nasze człowieczeństwo. Pytanie: kim jest człowiek, dotyczy bowiem kategorii bytu przypisanego ludzkości. Takie pytanie ludzie zadają sobie bardzo rzadko, a ja odnoszę wrażenie, że jeszcze rzadziej znajdują na nie stosowną odpowiedź.

 

W tym opracowaniu pod pojęciem człowiek można rozumieć dwa trochę różne określenia. Jedno dotyczy człowieka współczesnego zamieszkującego naszą planetę. Można go nazwać człowiekiem zwyczajnym lub, tak jak określają go pewne religie, człowiekiem upadłym. Zostańmy jednak przy określeniu: człowiek współczesny.

Drugie określenie dotyczy człowieka właściwego, czyli takiego, jaki powinien zamieszkiwać Ziemię. Dla jednych może to być tylko człowiek teoretyczny, ale dla mnie, szczególnie w pierwszej części mojego opracowania, będzie to właściwy człowiek. Będę go nazywał po prostu człowiekiem. 

 

Zapraszam do pierwszego tematu tego opracowania: „Człowiek – jaka to kategoria bytu?”

 

Człowiek: jaka to kategoria bytu we wszechświecie?

Image_0_N1

Zacznę ten tekst od pewnej istotnej uwagi.

W sprawach najważniejszych, dotyczących na przykład sensu istnienia człowieka czy powstania wszechświata, nie warto zaczynać od bardzo ambitnych pytań, takich jak: czy Bóg istnieje i kto to właściwie jest. Nie powinno się pytać o powstanie wszechświata, zanim nie odpowiemy sobie na pytania dotyczące samych siebie, o ludzi. Na przykład, czy jesteśmy zwierzętami, czy jakąś inną kategorią bytu.

 

Oczywiście ludzie od niepamiętnych czasów zadają sobie bardzo ambitne pytania i znajdują na nie różne odpowiedzi. Wśród tych pytań są pytania o Boga i o nas samych. Czy jest Bóg? Kim jesteśmy, my, ludzie? Wśród wielu różnych odpowiedzi jedna wydaje mi się najistotniejsza, bo pozwala na stopniowe pójście dalej w poszukiwaniu prawdy o wszechświecie, wiedzy o Pierwszej Przyczynie, czy też o prawdziwym sensie życia człowieka. Ta odpowiedź brzmi: nie jesteśmy zwierzętami.

 

Warto się w tym miejscu głębiej zastanowić nad tym faktem, bo fakt nie bycia zwierzętami to pierwsza i najważniejsza wiedza, która powinna do nas dotrzeć.

 

Człowiek potrafi w myślach stworzyć praktycznie wszystko, jakby wirtualny świat, w którym wszystko funkcjonuje według jego woli i według ustanowionych przez niego zasad i praw. Może się dowolnie poruszać w tak powstałej rzeczywistości, realizować swoje marzenia i być w niej szczęśliwy. Może dowolnie tworzyć w myślach dowolne światy i mieć w nich przeżycia podobne do realnych. Może nawet nad tym wyimaginowanym światem stracić kontrolę, co więcej, stracić kontrolę nad samym sobą i popaść w chorobę psychiczną.

 

Tak jest, bo nie jesteśmy zwierzętami. Nie jesteśmy właściwie częścią przyrody, choć nasze ciało fizyczne na pewien czas jest z nią związane.

 

Gdy rozmawiamy z drugą osobą, to nie mówimy do jej skóry i kości, ale do kogoś, kto jest w środku. Czujemy, że nasze słowa płyną gdzieś do głębi naszego słuchacza i wzbogacają jego wiedzę. To i jeszcze tysiąc innych rzeczy, które potrafią robić ludzie, całkowicie odróżnia nas od zwierząt.

 

Próbuję w tym opracowaniu wykazać, że człowiek jest osobną kategorią bytu we wszechświecie. Wskazuje na to szeroko rozwinięta osobowość człowieka i jego nieprawdopodobne dokonania cywilizacyjne, które nastąpiły w bardzo krótkim czasie w stosunku do wieku wszechświata.

 

W następnym temacie („Nie jesteśmy zwierzętami”) spróbuję przedstawić szerszy opis osobowości  człowieka.

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA -”Dotyk wieczności”